- Charlie wracaj no tu! - wydarła się pani Johnson
Zaklnęłam pod nosem i wróciłam niechętnie do klasy, zobaczywszy ohydny wąsik tej jędzy odechciało mi się żyć.
- Droga Charlie, wiem że nie znasz dobrze tych oto chłopców, zresztą wątpię że kogoś znasz bo interesujesz się tylko Francescą i czubkiem swojego nosa ale nie w tym rzecz. Poznaj Zayna - wskazała ręką na tego murzyna co czytał pornola. - A to Niall - pokazała na uśmiechniętego chłopaka.
- Tsa, fajnie. - mruknęłam
- Nie bądź obrażona na cały boży świat i tak cię nie przydzielę do grupy z Francescą.
- Ale... - zaczęłam lecz ten pingwin mi przerwał
- Żadnego ale panno McLellan! Zostawię was tu, poznajcie się i omówcie jaki kraj wybierzecie. Do widzenia. - opuściła salę
- Do widzenia! - wydarli się ci dwaj głąby
Usiadłam pierwszej lepszej ławce czyli drugiej obok okna. Zaciekawiły mnie bardzo czubki moich czarnych vansów.
- A więc ? - zapytał chłopak z włosami na żelu
- No.. ? - mruknęłam zażenowana
- Jestem Zayn - puścił mi oczko
- Taa, jakoś mnie to nie obchodzi ale ja jestem Charlie. - krzywo się uśmiechnęłam
- A ja jestem Niall - odparł chłopak z zacieszem na gębie - Spotkaliśmy się na stołówce...
- To ty chciałeś się przede mnie wepchnąć? - zapytałam
- Taa - mruknął
- Mniejsza o to! Musimy się umówić żeby zrobić ten projekt - przerwał Zaharry ? No chyba tak mu było na imię - Więc gdzie?
- Szczerze? To możemy nawet na śmietnisku, chcę tylko to dzidostwo skończyć i nie patrzeć więcej na wasze krzywe twarze. - uśmiechnęłam się złowieszczo na co im zrzędły miny
- Okej. To u nas czy u ciebie? - zapytał Niall
- To wy jesteście braćmi? - zrobiłam minę typu wtf
- A czy ty czytasz gazety? - zapytali razem
- Tak, te o modzie. I te o ciachach... którymi wy nie jesteście - zakpiłam
Zrobili sie czerwoni ze złości ale ogarnęli się i Zayn spokojnie powiedział :
- Więc nie wiesz kim jesteśmy?
- Oświeć mnie Zaharriuszu.
- Mam na imię Zayn - poprawił mnie - Jesteśmy z zespołu One Direction
- Aha. A to wy tańczycie, śpiewacie czy jesteście zespołem cyrkowym?
- My śpiewamy. I jest nas pięciu. - powiedział Zahariusz
- Kto jeszcze jest w typ zespole?
- Nie słuchałaś?
- Nie, nigdy nie słucham tego wąsatego pingwina - odparłam
- Więc to są Liam , Harry i Louis . są w grupie twojej przyjaciółki
- Chciałabyś ich spotkać ? - wtrącił się Niall
- Nie. Spotkajmy się u mnie. To jaki kraj przedstawiamy? - stwierdziłam
- Nie wiem. Może Paryż? - zasugerował Zayn
- Świetnie. A więc macie tu mój adres, przyjdźcie o 6 , narazie - podałam im karteczki, to znaczy wizytówki taty które mu ukradłam i trochę po zmieniałam i wybiegłam z klasy zostawiając te ciemnoty.
Na korytarzy stała Francesca z yy... tą pozostałą trójką
- Ejjjjjjjj! - pisnęła
- Fran! Spieszymy się!
- Po co? - warknęła
- Bo oni przyjdą o 6 - wskazałam na chłopaków rozmawiających z grupą Fran - muszę pozbyć się Olivii bo wiesz że ona upokorzy mnie przy każdym chłopaku!
- Zależy ci? - poruszyła brwiami
- Albo się zamkniesz albo powiem twojemu ojcu że masz nagie zdjęcia Pattinsona. - BUM. Słaby punkt Francescy.
- NIE ZROBISZ TEGO. - wycedziła
- Zobaczymy - uśmiechnęłam się o poszłam przed siebie do wyjścia
- Okej, nie zależy, westchnęła i poszła za mną
Ze szkoły (piekła) miałyśmy z 10 minut drogi pieszo więc niedługo później już byłyśmy w salonie na kanapie.
Francesca posiedziała u mnie do 5 a później zmyła się. Podeszłam do niej i wyłączyłam telewizor.
-Włącz mi!
- Nie. Wynoś się do swojego pokoju czy gdzie tam chcesz bo zaraz będę miała gości!
- Prowadzisz kółko gospodyń wiejskich? - uśmiechnęła się do mnie
Zamrugałam oczami ze złości.
- Wynoś się stąd małpo!
- Zmuś mnie!
- Dzwonie do ojca i mówię mu że zrobiłaś dziurę w ścianie
- Już idę - zniknęła na schodach
Olivia ma 4 lata a boi się ojca jak ja mojej matematyczki. Jest taka wredna że aż wredniejsza niż ja. I niby ja ją taką stworzyłam. Pff... jasne. Nie wiem czemu ale bardziej przekonana jest do mamy niż do niego. Rodziców praktycznie nie ma w domu więc gdy ja idę do szkoły a ona zostaje z opiekunką. A właśnie, nie widziałam jej dziś. Pewnie się zestrachała i uciekła jak pozostała szóstka...
_____________________________________________
NO HEJ :D MAM TRZY ZASADY:
- 4 KOMENTARZE - NEXT
- JEŻELI JUŻ TO CZYTASZ TO ZAZNACZ TAM DO GÓRY ŻE CZYTASZ I CZY CI SIĘ PODOBA
- JEŻELI MASZ KONTO NA BLOGGERZE DODAJ TEN BLOG DO OBSERWATORÓW!
P.S - JEŻELI CHCESZ BYĆ INFORMOWANA/Y NAPISZ POD POSTEM NAZWĘ SWOJEGO TWITTERA.
Enjoy xx
Łuhuhuhu rozdział fajny, tylko krótki ale naprawdę super i czekam na nexta ^_^ <3
OdpowiedzUsuńDzięki :) Wiem że krótki ale następny będzie dłuższy.. chciałam pokazać "wprowadzenie" do znajomości Charlie z Niallem i Zaynem :) w następnych bedzie więcej Liama, Harrego , Louisa i Francescy :)
UsuńNo fajny ten rozdział :D Czekam na następny :D
OdpowiedzUsuńjej świetny tak jak poprzedni ! i boże jak ona ich nie znosi ;o
OdpowiedzUsuńja bym ich lepiej traktowała ;>
jestem ciekawa co szykujesz w następnym :)
@kidrauhlismygod
hahah zaharriasz hah no po prostu jebłam xD jestem wrecz zafascynowana zachowaniem Charlie :D i ta akcja z zapoznaniem,chlopaki sie troche zdziwili xD ja to miałabym ochote ja walnać hahah ale jest udana i uwielbim ja i to opowiadanie. +zapraszam do siebie :) @MilenaAnia
OdpowiedzUsuńFajne słonko czekam na następny dzisiaj się widzimy. Prowadź dalej fajny blog :D :*
OdpowiedzUsuńSuuuuper < 3 Nie mogę się doczekać *.*
OdpowiedzUsuńświetny!!! dawaj następny,akcja się rozkręca ;))
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://wanted-forget-much-you.blogspot.com/2013/03/2rozdzia.html