piątek, 15 marca 2013

Jeden.

Jak codzień stałyśmy z Francescą na długiej przerwie w kolejce na stołówce która nigdy nie miała końca. Poczułam, że przez tłum przeciska się jakiś typ, gdy przecisnął się przez Francescę i stanął za mną, momentalnie się odwróciłam w stronę nieudacznika.

- Ej koleś - wskazałam na niego palcem - a ciebie kolejka to już nie obowiązuje?
- Do mnie mówisz? - zrobił oczy jakby kosmitę zobaczył
- Nie, do tego co za tobą stoi
- Ty kochanie nie wiesz kim jestem - uśmiechnął się
- No masz rację, nie mam pojęcia, oświeć mnie. - popatrzyłam na niego złowrogo i założyłam ręce na piersi
- Jestem Horan, Niall Horan. - wyszczerzył swoje trochę krzywe zęby i puścił mi oczko
- A ja Bond, James Bond. - prychnęłam i się odwróciłam
- Ja wiem kim ty jesteś - zaczął mi ubolewać
- No chyba raczej, że wiesz, wszyscy mnie znają - odwróciłam się do niego znów machając moimi włosami
- Diva z ciebie, i to wielka - założył ręce na klatkę piersiową
- Tak? Idiota z ciebie
- Pusta lalunia
- Kretyn
- Pustczka
- Farbowany blondyn
Nasza kłótnia trwała by nawet jeszcze ze sto lat ale Francesca nam przerwała.
- Ja idę do automatu po colę, a ty - wskazała na mnie - pilnuj mi miejsca.
Dziewczyna odeszła.
- A więc, przepuścisz mnie?
- Zapomnij imbecylu. - odburknęłam i wyciągnęłam mój telefon

Po 10 minutach przyszła Francesca z dwiema puszkami coli.
- Trzymaj, ej co to za typ? - zapytała się
- Jakiś Niall Koran czy coś w tym stylu...
- Czekaj... A on nie chodzi do naszej klasy z tymi chłopakami z tego zespołu - Fran pstrykała palcami - One Dickertion!
- No może, nie interesuje mnie to - skrzywiłam się - poproszę hamburgera - powiedziałam do starszej kobiety która oczekiwała na moją odpowiedź.
- Dla mnie też - powiedziała Fran
- Proszę dziewczyny - podała nam tacę

Szłyśmy do naszego stolika pod oknem gdy nagle stanęłyśmy otępiałe. Przy naszym stoliku pod oknem stał tłum piszczących lalusi
- Ej co tam się dzieje? - powiedziałam
- Może ktoś sławny przyjechał - palnęła Fran
Zrobiłam facepalma i powiedziałam :
- No kto na przykład?
- EDWARD CULLEN! - krzyknęła i pobiegła do grupki dziewczyn
W ostatniej chwili zapałam ją za rękę.
- Fran , on jest F I K C Y J N Y
- Kłamiesz - oskarżyła mnie
- Przykro mi - wzruszyłam ramionami i poszłam do "naszego" stolika

- EJ! - darłyśmy się do zbiegowiska ale nikt nas nie słyszał. Westchnęłyśmy i ze złością poszłyśmy do stolika niedaleko całego rumoru. Kulturalnie jadłyśmy nasz lunch a tłum zaczął się rozchodzić. Spojrzałam w tamtą stronę co spowodowało że sałatka z mojego hamburgera znajdowała się teraz na stoliku.

- Ty, Francesca, tam jest ten Noran czy jak mu tam - wytarłam usta żółtą serwetką
- Hę? - mruknęła dziewczyna z pełną gębą
- No patrz ! - wskazałam "dyskretnie" palcem na grupkę chłopaków
- Aaa. No tak. Ktoś tam , yy , jeszcze inny ktoś tam , yy  ktoś tam , Liam i ten Miall czy Niall
- Liam? - spytałam
- No tak, siedzieliśmy razem w kozie. Długa historia
- No to cię słucham
- Ale...
 *dryyyyń*
Usłyszałyśmy dzwonek a Francesca odetchnęła bo tak jakby chciała uniknąć odpowiedzi. I tak z niej to wyciągnę po szkole. Teraz miałyśmy mieć angielski z naszą wychowawczynią, panną Johnson. Szczerze? Nikt jej nie lubił. Była to wredna kobieta. Na dodatek taka przy kości, okulary, krótkie włosy, chodziła jak pingwin i miała wąsy o_O Weszłyśmy do klasy i skierowałyśmy się do przedostatniej ławki koło okna. Gdy wyjęłam zeszyt i położyłam go na ławce skapnęłam się że w równoległym stoliku siedzi ów blondyn i jakiś chłopak z włosami postawionymi na żel, czerwonej bejsbolówce i z gazetą która wyglądała jak jakiś gejowski pornol.

- Witajcie dzieci - nastała cisza
- Czy ja mówię do ściany?! - wkurzyła się - Jak wchodzę do klasy, macie wstać i mi odpowiedzieć! Zero kultury! - wydzierała mordę a ja zaczęłam się śmiać - czy panienkę to śmieszy?! - wskazała na mnie
Poczułam że 30 osób które były w klasie spojrzały na mnie. Zaczęłam mocniej rechotać  a Fran zaczęła mnie szturchać abym się ogarnęła.
- Nie.. Przepraszam - wytarłam łzy ze śmiechu
Kobieta westchnęła i oznajmiła :
- Dziś podzielę was na kilkoosobowe grupy i zrobicie projekt o dowolnym kraju - rzekła siadając swym kufrem na brązowe krzesełko
"Podzielę was" znaczyło że nie będę z Francescą w grupie. Ta baba zawsze nam robiła na złość. Spojrzała na mnie i z chytrym uśmieszkiem oznajmiła :
- Charlie McLellan, Niall Horan i Zayn Malik.
- Francesca Butler, Harry Styles, Liam Payne i Louis Tomlinson...
Nauczycielka dzieliła dalej a my z Fran "plułyśmy" na nią. Nawet nie wiedziałam co to za czub, tego drugiego kojarzyłam. Niall, Niall, Niall. Nie, jednak pustka.

Do końca lekcji siedziałam wkurwiona i obrażona na cały świat, ponieważ nie byłam w grupie z Francescą, no ale czegóż by się tu spodziewać po pani Johnson.

                                 ________________________________________

Cześć jest rozdział 1 :D  I jak Wam się podoba?    
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Enjoy. xx




7 komentarzy:

  1. wspaniały! W koncu czytam cos innego,bo wszystkie opowiadania sa strasznie do siebie podobne. Czekam nn i zapraszam do siebie loveisthegreatestdream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne. Wciąga do czytania :) Czekam na następny ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Super i czekam na kolejny mam nadzieje, że pojawi się szybko :D
    I mam pytanko dało by radę zmienić czcionkę na troszkę większą bo mam mały problem z czytaniem, ale jeżeli nie to przepraszam za problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to żaden problem :) Już zmieniłam i mam nadzieję, że teraz Ci się będzie lepiej czytać :)

      Usuń
  4. super ! nie mogę się doczekać jak potoczy się to dalej <3
    może źle zaczęli ale mam nadzieję że będzie lepiej.
    kocham wasze opowiadanie ;**
    @kidrauhlismygod

    OdpowiedzUsuń
  5. No w końcu pokazujesz swój talent tyle razy Cię na mawiałam i w końcu. :D Umiesz świetnie malować, a pisać to wspaniale :D :) <3 Aśik 69

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebisteeeeee < 3

    OdpowiedzUsuń