wtorek, 16 kwietnia 2013

Sześć


Ubrałam się w czarne rurki, biały, luźny podkoszulek z nadrukiem do tego wysokie adidasy i na górę założyłam bluzę. Nie pindrzyłam się w żadne sukienki ani nic bo to nie w moim stylu. Chwyciłam telefon leżący na biurku chowając go do kieszeni spodni i ruszyłam na dół. Olivia siedziała na schodach z małym plecaczkiem w kotki.

- Dłużej się nie dało? -zmierzyła mnie wzrokiem
- przecież byłam tam tylko 10 minut - skrzywiłam się
- Dobra, nie ważne. Jedziemy samochodem czy idziemy z buta? - spojrzała na mnie pytająco
- Samochodem - wysiliłam się na uśmiech
- Ale jazda, włączę sobie moją płytę - zapiszczała i opuściła dom

Zamknęłam drzwi chowając klucz do kwiatka, który stał przy wejściu na wypadek gdyby rodzice wrócili wcześniej niż ja. Jest dopiero przed 19. Jutro szkoła więc najpóźniej z imprezy mogę wrócić po 2 bo mnie tata zabije. Otworzyłam samochód zajmując miejsce kierowcy a siostra usiadła na miejscu pasażera wciskając do odtwarzacza jakąś czerwoną płytę.

- Czyje to ? - spytałam odpalając wóz
- ONE DIRECTIONNNNNNN - zapiszczała
- Mother of god - zrobiłam fejspalm wycofując auto z garażu
- baby you light up my world like nobody elseeeeee - darła się Olivia - the way that you flip your hair gets me overwhelmed
- Błagam zamknij się ! - warknęłam a ona zrobiła mine zbitego psa
- Chce do mamy - zaczynała płakać
- Jezu dobra! Wygrałaś, śpiewaj ale nie becz

Młoda uśmiechnęła się chytrze i wróciła do swojego ulubionego zajęcia czyli wkurwiania mnie. Przez 5 minut jazdy do Francescy musiałam słuchać tego wycia w głośnikach mojego range rovera i na dodatek fałszowanie Olivi. Żyć nie umierać. Zaparkowałam samochód na podjeździe. Do domu Micka jedziemy taksówką bo przecież pijana samochodu prowadzić nie będę. Na razie jestem po jednym piwie ale to tylko kilka minut więc nie powinni mnie złapać. I tak mam już kilka punktów karnych a jak mi prawko odbiorą to się powieszę na żyrandolu.

- Wzięłaś szczoteczkę, pastę i piżamę ? - spytałam wychodząc z auta
- Taaaak
- Dobra, masz być grzeczna zrozumiano ?
- Nagle sie mną przejmujesz ?
- Nie ale po prostu już nigdy nie zabiorę cię do chłopaków - uśmiechnęłam się
- No dobra, będę grzeczna

Poszłyśmy pod dom Fran. Drzwi odtworzyła mi niska blondynka.

- Cześć jestem Ellie - uśmiechnęła się
- Cześć ja jestem Charlie a to małe coś obok to Olivia
- To ty jesteś tą ślicznotką którą będe się zajmowała? - zrobiła gigantyczny wyszczerz w stronę Olivi która spojrzała na mnie robiąc minę " zabierz mnie stąd "
- Noo, to ja - powiedziała trzęsącym się głosem
- Będziemy się świetnie bawić, chodź - pociągnęła ją za rękę
- Ratuuj - szepnęła mała w moją stronę a ja tylko się zaśmiałam
- Przepraszam że tyle czekałaś - rzuciła zdyszana Francesca zbiegając ze schodów
- Spoko, zamówiłaś taksówkę ?
- idziemy z buta
- POGIĘŁO CIĘ ? - krzyknęłam
- no weź, przewietrzymy się. Do Micka idzie się kilka minut
- Booże - skrzwywiłam się - a w ogóle - jebłam ją z otwartej ręki w głowę
- ałaaa - syknęła - za co ?
- za to że dałaś numer jednemu z tej lalusiowatej piątki
- no sorry ale chcieli
- a ja chcę gwiazdkę z nieba i nie mam
- a kto do ciebie napisał - poruszała znacząco brwiami
- Zayn - odburknęłam
- uuuu - zawyła
- Shut the fuck up Fran

Szłyśmy do chłopaka dobre 15 minut. Nogi wylatywały mi z dupy ale gdy tylko przekroczyłyśmy próg jego domu rzuciłam się w stronę mini baru. Dostałam mocnego drinka, którego obaliłam w 40 sekund. Konsumując kolejnego ktoś zaczął mnie szturchać w ramię

- odejdź, kimkolwiek jesteś - powiedziałam gapiąc się w szklankę z alkoholem
- nie pij tyle, jutro szkoła - usłyszałam znajomy głos
- a tam, pierdolisz - podniosłam głowę - eej, ja cię znam. Czekaj, jak ty miałeś na imię ?
- Zayn - wyszczerzył się
- aaa ten. Już wiem. Byłeś u mnie dziś w domu - zaśmiałam się
- tak z ciekawości, ile wypiłaś ?
- jednego mocnego drinka, piwo w domku i teraz piję kolejnego.
- masz słabiutką główkę - uśmiechnął się
- nie, zdaje ci się
- chodź poznać resztę chłopaków - pociągnął mnie za ręke
- eeej mój drink - wyrwałam się chwytając szklankę - teraz chodźmy - podałam mu ręke
- cześć chłopcy, zobaczcie kogo tutaj mamy - popchnął mnie przed siebie tak że mało nie wylałam szklanki z zawartością
- uważaj Zayn - warknęłam
- nie wiem czy się znamy, ale jestem Harry - podał mi ręke jakiś bambus
- Charlie - uśmiechnęłam się
- ja jestem - powiedział jakiś miło wyglądający chłopaczek
- aaa, wiem. I co, adoptujesz Olivię? - zaśmiałam się
- pomyślę nad tym - puścił mi oczko
- jestem Lou, Boo Bear, Louis, Marchewka czy jak tam wolisz mnie nazywać - odezwał się pasiaty
- Charlie - podałam mu ręke
- jestem Niall, ale mnie znasz, prawda? czy już zapomniałaś? - warknął blondyn
- wiem, to ty twierdzisz że gorsze moją siostrę - skrzywiłam się
- bo ją gorszysz - podniósł głos
- nie gorszę ! Nie wiesz, więc nie mów - krzyknęłam
- wyczuwam napiętą atmosferę - usłyszałam głos Fran która podeszła do nas zjarana
- my się chyba nie polubimy, Niall - spojrzałam w jego błękitne oczy
- chyba nie - potwierdził - ale i tak musisz jutro do nas przyjść projekt skończyć
- nic nie muszę - wzruszyłam ramionami - ale nie chce tego zawalić więc przyjdę - dodałam po czym wypiłam do dna zawartość mojej szklanki i udałam się spowrotem w stronę mini baru

Po 5 drinkach szumiało mi w głowie i tańczyłam sama przytulona do flaszki na środku sali. Nie rozpoznawałam ludzi, zdawało mi się że jestem w całkiem innym miejscu niż to, do którego przyszłam. Było mi trochę duszno więc wyszłam na zewnątrz się przewietrzyć. Londyńskie niebo było całe w gwiazdach. Położyłam się na trawie w ogrodzie i obserwowałam je póki ktoś mi nie przerwał...


_____________________


DOBRA NIE KOŃCZE Z PISANIEM XD


JEAA SZOSTKA. JEST MOC

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

UWAGA

jakoś nikt nie komentuje, więc jak na razie kończę c:
pomysł mam, kilka naprzód rozdziałów też tylko zero komentujących.
dzieki, pozdrawiam i do zobaczenia c:
@myherobiebur

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Pięć



NIALL


Charlie jest jakaś dziwna. To znaczy chodzi mi o jej zachowanie. Wyszła z domu obrażona o Bóg wie co. Za to jej siostra jest zajebista. Gdyby była starsza to bym na pewno do niej rwał bo ma świetną urodę i ogólnie dziecko skarb...
Przykleiła się do Liam'a jak jakaś pijawka i co chwile błaga aby razem z Danielle ją adoptowali
Cała nasza piątka plus Olivia siedzieliśmy oglądając Toma&Jerry'ego.

- Ciekawe co u Charlie - zaczął zastanawiać się Zayn
- Uuu chyba się komuś podoba - szturchnął go Harry puszczając mu oczko
- Moja siostra? - spytała Olivia - Dobry żart Zayn polać mu
- Boże, dziecko ile ty masz lat? - spojrzał na nią zdziwiony Lousi
- Pięć, ale to przez Char taka jestem... - wyszczerzyła się
- Twoja siostra to największa wredota na ziemi - powiedziałem
- Ale ładna wredota - rozmarzył się Zayn
- Przestań bo rzygam - wydarła się mała
- Oj Olivia, nie przesadzaj, czemu jej tak nie lubisz? - spytał
- Bo działa mi na nerwy! Oj ile ja bym dała urodzić się 18 lat wcześniej i zrobić jej piekło z życia..
- No ale czemu?
- No ogólnie. Sami widzicie jaka jest, głupia, bezczelna, zachowuje sie jak idiotka.. Mogłabym wymieniać dalej ale zestarzelibyście się tutaj wszyscy
- Dobra, ja ją już muszę odprowadzić do domu bo mnie Char zabije - skrzywiłem się - Chodź mała - podałem jej rękę i opuściliśmy dom



CHARLIE


Leżałam na kanapie popijając zimne piwo. Nareszcie chwila spokoju od tego małego bażanta. Dziś idziemy na imprezę z Francescą do jakiegoś Mike'a. Gdyby nie było alkoholu to nie poszłabym pewnie. Przez to że rodziców nie ma w domu zaczęłam pić. Nie dużo ale bez butelki piwa na dzień nie umiem wytrzymać!

Nie ćpam ani nie palę na razie, jest mi to po prostu niepotrzebne. Oglądając jakiś beznadziejny włoski serial w TV zadzwonił dzwonek, myśląc że to Francesca, chwyciłam piwo i ruszyłam aby otworzyć drzwi. Gdy je otworzyłam wpadła uradowana Olivia a za nią Niall


- Emmmm cześć - wydukałam, chowając za siebie puszkę piwa
- Przyniosłem twoją siostrę
- Dz-dzięki - posłałam mu uśmiech
- Ona nie powinna widzieć cię z piwem, i tak ją już zgorszyłaś - dodał i odszedł


Zamknęłam za nim drzwi patrząc na moją siostrę która skakała po całym domu. Jak on pierdoli, przecież ja jej w ogóle nie gorsze. Ona jest jaka jest a mi nic do tego. Wzruszyłam ramionami i udałam się do swojego pokoju. Wyciągnęłam telefon i wybrałam numer Fran.


- Siema Char - wydarła się uradowana
- No cześć, słuchaj sprawa jest.
- Jaka?
- Bo dzisiaj ta impreza u Micka
- Nie idziesz? Weź nie rób jaj, błagam nooo
- Z kim zostawie Olivię ?
- Zadzwonie do mojej kuzynki. Ona ją na sete popilnuje do jutra, a co niańka spierdoliła od was? - zaśmiała się
- No najwidoczniej - uśmiechnęłam się pod nosem
- Bądź za godzinę u mnie w domu. Weź jakąś piżamę dla małej i co tam potrzebne, ok?
- Dzięki, jesteś wielka - krzyknęłam i rozłączyłam się


Wzięłam ostatni łyk piwa, wyrzuciłam puszkę do śmietnika i poszłam na dół do salonu gdzie siedziała Olivia ciesząc japę sama do siebie.


- Idź po piżamę i spakuj szczotęczkę do zębów - powiedziałam

- Nie

- Nie pyskuj mi. Śpisz dzisiaj u kuzynki Fran

- Dzięki ci Boże - zaśmiała się - gdy będę jak najdalej od ciebie, będę czuła się jak w niebie - pobiegła na górę ciesząc koparę .

Siedziałam w kuchni robiąc kanapki gdy dostałam SMS od nieznajomego numeru
" masz jakieś plany na dziś? "
" Kim jesteś i skąd masz mój numer? "
" Tutaj Zayn, numer mam od Liama "
" A skąd numer ma Liam? "
" Od Francescy, to jak ? Masz jakieś plany? "
" Impreza u Micka z naszej klasy "
" O świetnie, też się tam wybieramy dziś. To do zobaczenia na miejscu :) "


- Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!! - wydarłam się na cały dom
- A tobie co ? - spytała siostra stojąca przy wejściu
- Nie nic. Idź sobie coś obejrzeć, ja idę się przyszykować - rzuciłam udając się na górę wkurwiona jak jeszcze nigdy .


Nie dość że muszę siedzieć z nimi nad projektem to jeszcze okazuję się że będą na tej samej imprezie co ja . Za jakie grzechy?






**************






*BA DUM TSS * MAMY PIĄTKĘ XD


JAK CHCECIE BYĆ INFORMOWANI O NOTKACH PISZCIE W KOMENTARZACH 






NO WIĘC:


5 KOMENTARZY = NEXT


jeżeli masz to konto na blogerze dodaj ten blog do obserwujących!






EMM.. YYY.. A WŁAŚNIE.

PIĄTKĘ DEDYKUJE JULI. ♡